wtorek, 20 listopada 2012

Jak przygotować się do wyjazdu? Ciąg dalszy porad poczciwego SeBY


Kontynuując mój wcześniejszy wywód... :)

Jeśli chodzi rzeczy bardziej namacalne, przyziemne – do Holandii trzeba wziąć ze sobą poszewki na poduszkę oraz kołdrę i prześcieradło. I tak najlepiej spać we własnym, prawda? Do tego nie zapomnijcie o swoich sztućcach (ulubiony kubek z misiaczkiem, talerze, nóż, widelec, łyżka).

Bardzo ważne są także specjalne buty robocze. Muszą mieć metalowe noski. Na pewno nosiliście kiedyś glany – one zapewne też miały taką blachę umieszczoną nad paluchami. Może to się wydawać śmieszne, ale jak spadnie Wam coś ciężkiego na nogę to może naprawdę boleć. A to obuwie chroni przed obrażeniami nasze paluszki :)

Jak ktoś pracuje na zewnątrz – przyda się płaszczyk przeciwdeszczowy i gumowce. Każdy Polak zapewne ma taki zestaw, bo każdy Polak lubi chodzić na grzyby, a taki właśnie strój zwykle jest odpowiedni na wyjścia do lasu. Na marginesie: w Holandii też jest mnóstwo grzybów, ale raczej ich tam nie pozbieracie, bo dla Holendrów jest to dziwne. I można dostać mandat za niszczenie przyrody. Ciekawe czy ktoś ryzykował dla zupki grzybowej... gra warta świeczki, prawda? :)

No i jeszcze bym zapomniał (choć teraz powiem raczej o czymś oczywistym), tak się rozpisałem o tych grzybach, mmm :)
Należy wziąć ze sobą paszport lub dowód osobisty – wybieramy się przecież za granicę. Poza tym, dokumenty muszą być w dobrym stanie – nie mogą być porwane czy poplamione. Potrzebny jest też oryginał BSN, prawko jazdy, dokument potwierdzający uprawnienia.

Wszystko spakowane? No to możemy jechać do Kraju Tulipanów :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza