wtorek, 5 lutego 2013

Coś na wieczór :)

Tak mniej więcej powinien wyglądać ten napój


Jest pomarańczowy, orzeźwiający i przede wszystkim pyszny… mój autorski drink o nazwie Holandia (a może już ktoś wcześniej go zrobił?). Chciałbym się podzielić z Wami przepisem na ten napój, który z przyjemnością można w umiarkowanej ilości spożyć na koniec dnia :) Dlaczego nazwałem go Holandia? Ponieważ pomysł na jego recepturę narodził się właśnie tutaj, w Kraju Tulipanów. A poza tym jego kolorystyka wręcz prosi się o nazwanie go w ten sposób – jest soczyście pomarańczowy! A do tego przyjemny i słodki, niczym Holandia...

Co potrzebujemy do zrobienia drinka? 

Kruszony lód

200 ml soku pomarańczowego (jeśli będzie świeżo wyciśnięty to super)

40 ml Campari

Plasterek pomarańczy

Syrop waniliowy 

Kruszony lód, sok pomarańczowy, syrop waniliowy wlewamy do shakera i energicznie potrząsamy. Lód sprawi, że cały napój jest mocno zmrożony. Przelewamy do wysokiej szklanki i polewamy delikatnie Campari, aby zrobiła się czerwona warstewka. Bardzo ładnie to wygląda. Jednak przed przystąpieniem do picia mieszamy drinka, aby smak lekko cierpkiego Campari rozprzestrzenił się po całej szklaneczce i zarazem wzmocnił odcień pomarańczowego koloru. Koledzy mówią, że to babski drink, ale mi tam smakuje. Wersja bezalkoholowa, tylko z syropem waniliowym też jest ok, szczególnie dla kierowców.

A czy Wy macie jakieś swoje ulubione receptury?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza